Na ostatnim spotkaniu śląskich poziomych Art75 przedstawił pomysł spotkań comiesięcznych (analogicznie do masy krytycznej). Jak to ma wyglądać:
- Spotykamy się w każdą ostatnią sobotę miesiąca o 13.00 pod bramą chorzowskiego zoo:
(http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a6/WPKiW_-_Brama_do_ZOO_rotated.JPG/250px-WPKiW_-_Brama_do_ZOO_rotated.JPG)
- Potwierdzamy obecność na forum tak by wstempnie było wiadomo ile osób się zjawi.
- Trasa jest do ustalenia na forum z ewentualnymi korektami na miejscu.
- W przypadku wybitnie złej pogody spotkanie przekładamy.
Najbliższe spotkanie wypada: 25.06.11
J.w., choć ja się skłaniałem ku opcji "co 2 miesiące + dodatkowo jakieś spontaniczne akcje". Przy ustalonym kalendarium, pozwoli to większości z nas tak poustawiać sprawy, żeby wygospodarować z wyprzedzeniem wolny dzień. Ja już się deklaruję na ostatnią sobotę lipca (w czerwcu mam urlop).
I od razu proponuję zmianę godziny startu na wcześniejszą, np. 10:00.
Zmiana godziny na stałe czy tylko na lipiec? Wszystko jest do dogrania. Spotkanie co miesiąc jest wygodniejsze dla sporej ilości poziomych spoza forum, przypuszczam że gdybyśmy wprowadzili spotkania co 2 miesiące mogło by to doprowadzić do sytuacji gdzie przyjeżdżali by na spotkanie którego w danym miesiącu nie ma.
Alternatywnie, jeśli okaże się w praniu że na spotkaniach co miesiąc frekwencja jest mała możemy wprowadzić termin co 2 miesiące - najwyżej osoby spoza forum będą stratne ( trochę przejada mi się za każdym razem ściągać ich telefonicznie, wychodzę z założenia że naprawdę zainteresowani przestaną się wymigiwać i zaczną śledzić forum.)
Dziesiąta na stałe, ew. korekty na bieżąco, w jedną lub drugą stronę :)
Dobra, niech będzie co miesiąc, nie będę się upierał. Myśle, że jeśli projekt wypali, to powoli będzie ewoluował w kierunku optimum :)
Jak mówiłem poprzedniej soboty z planowaniem czasu u mnie bywa różnie więc w kwestii comiesięcznych spotkań zdanie mam neutralne ale na tą sobotę chyba (na pewno będę wiedział w środę wieczorem) szukuje mi się możliwość wyskoku, więc zapytuję czy są zainteresowani?
Ja niestety w tą sobotę pracuję...
Ostatnia sobota miesiąca w tym tygodniu ( 25.06.11). Ktoś już wie na 100% czy się zjawi? Ja będę jak tylko pogoda dopisze :)
Ja w planach na sobotę mam http://www.mosir.oswiecim.pl/?p=aktualnosci&ida=132
a niedzielę http://www.gronie.org/wycieczki-rajdy-imprezy/xiii-ogolnopolski-rodzinny-rajd-rowerowy-26-06/
potem przymierzam się do 3-4 dni w okolicach Trójmiasta- Krynicy- Helu :) i dalej gdzie koła poniosą ( -->Świnoujście ?? ) :)
W ostatniej chwili musiałem zmienić plany - rowerowania dziś nie było. Ktoś z poziomych zjawił się dziś pod zoo?
niestety, wybrałem Babią Górę, +3 st. i zimową kurtkę
Chyba frekwencja była zerowa - Art 75 na urlopie, inni z tego co wiem też. Na kolejnym lipcowym spotkaniu mnie też raczej zabraknie ( praca).
Szkoda ze nie wiedzialem...
Cytat: recutibi w Lipiec 28, 2011, 15:20:38
Szkoda ze nie wiedzialem...
Nic straconego - kolejna ostatnia sobota miesiąca już 27.08.11. Wstępnie deklaruję się że wpadnę, gdyby mi coś wypadło (odpukać) dam znać. Kto jeszcze da radę się zjawić?
Wychodzi mi z grafika że chyba będę mógł. Planujemy? Może tym razem coś powyżej 100km?
Czyli wstempnie jest nas dwóch :) Ktoś jeszcze? Trzeba nabrać formy przed zlotem ;)
W sobotę będę miał na jazdę 1.5h potem muszę znikać. Trasa do obgadania, może Rogoźnik? Wyremontowali w końcu drogę dojazdową, nowy gładki asfalt.. Ktoś się dołącza na ostatnią chwilę?
Hello
Mam chęci ale i mały problem. Sprzedaję (a raczej usiłuję) sprzedać samochód i powoli kończy mi się jego aukcja. Jutro sobota więc liczę, że ktoś się pojawi zobaczyć to cudo - wiadomo "nasz klient - nasz pan". Ale jak do 9.00 nie będzie żadnego chętnego to ruszam, tyle że wtedy chcę łyknąć 100 i więcej, więc ruszam od razu gdzieś przed 10.00. Jak są chętni to zapraszam
No i znowu śląscy poziomi nie dopisali :). Czekałem od 13.03 do 13.16 i nikt się nie pojawił, wszyscy zbierają siły na zlot? ;) Zrobiłem 57 km. w 2.21h, odwiedziłem kilka dawno nieodwiedzanych miejsc, było trochę terenu (kilka z moich starych tras już nie istnieje, część jest rozkopana). Na koniec odwiedziłem Rogożnik - tłum samochodów. Ogólnie było fajnie, wieczorem mam w planach jeszcze zahaczyć o koncert pod zamkiem w Będzinie ale to już po cywilnemu na pionowym ( nie chcę stać się niezamierzoną atrakcją ;) )
Niestety rano nie miałem internetu więc nie mogłem się skomunikować. Właśnie wróciłem z pedałowania "do wód" - Chechło-Świerklaniec
Właśnie się zastanawiałem jak interpretować: "więc ruszam od razu gdzieś przed 10.00." W sensie że zaczynasz jeździć o d 10.00 i o 13.00 wpadniesz do parki i jedziemy dalej grupa, czy że chcesz ruszyć z parku o 10.00. Założyłem że chodziło o tą pierwszą opcję.
W każdym razie jak się jeździło? Udało się zrobić setkę? Kręciliśmy prawie w tym samym rejonie, szkoda że nie spotkaliśmy się na trasie.
Liczyłem, że na tę 10.00 ktoś z was się podłączy, ale w sobotę rano wystąpił brak internetu więc i tak w żaden sposób nie miałem szans się o tym dowiedzieć. Za to podłączyła się moja "lepsza połowa". Tyle że kobietom powyżej 30 st.C serwery padają więc setka była nierealna (tu muszę ją pochwalić - w chłodniejsze dni setkę wykręci).
A może stołeczni i okoliczni poziomkersi też by sobie coś popedałowali razem? Wczoraj musiałam się turlać w (skądinąd bardzo miłym) towarzystwie szoszonki ;) Pozdro dla poziomych hanysów!
W tą sobotę na 99% jestem zajęty - choć i tak podejrzewam że pod brama będzie zerowa frekwencja. Chyba trzeba wrócić do bardziej spontanicznych wypadów - gdyby ktoś chciał powinienem być do złapania popołudniami w tym tygodniu.
22 października wybieram się z rowerkiem do Katowic, by przejechać się na nim do Pszczyny, może ktoś byłby chętny mi potowarzyszyć? :)
Widzę że to sobota a w soboty jestem na 99% zajęty. Gdyby jednak zaistniał ten 1% to dam znać w temacie. Masz zaplanowaną jakoś konkretną trasę? Na E75 za Kobiórem jest zakaz dla rowerów, choć z tego co wiem często łamany. Ja jechałem z opcją leśną: za Kobiórem odbija się w lewo na przesieki lasowe, potem jest przejście przez E75 gdzie nie ma barierek (tu nie sugerować się mapami googla - tam gdzie pokazują przejście przez E75 jest podwójna barierka między pasami). Dalej lasami przez Studzienice lub (jeśli drogą będzie nieprzejezdna na skutek używania ciężkiego sprzętu w lesie ) wariant na Bojszowy nowe i potem dk 931 do Pszczyny.
Jeszcze nie mam obmyślonej trasy, w każdym razie muszę się dostać do knajpy Bugsy w Pszczynie :) Dobrze wiedzieć o tym zakazie dla rowerów, chociaż... przecież poziomka to nie rower ;) hihi
Cytat: Yin w Wrzesień 23, 2011, 21:47:25
Widzę że to sobota a w soboty jestem na 99% zajęty. Gdyby jednak zaistniał ten 1% to dam znać w temacie. Masz zaplanowaną jakoś konkretną trasę? Na E75 za Kobiórem jest zakaz dla rowerów, choć z tego co wiem często łamany. Ja jechałem z opcją leśną: za Kobiórem odbija się w lewo na przesieki lasowe, potem jest przejście przez E75 gdzie nie ma barierek (tu nie sugerować się mapami googla - tam gdzie pokazują przejście przez E75 jest podwójna barierka między pasami). Dalej lasami przez Studzienice lub (jeśli drogą będzie nieprzejezdna na skutek używania ciężkiego sprzętu w lesie ) wariant na Bojszowy nowe i potem dk 931 do Pszczyny.
zakaz jest na odcinku od Tychów do świateł za Kobiórem (skrzyżowanie 928 z 1) a następnie od wjazdu do Piasku (zakaz na obwodnicy )
Moja trasa do zapory Goczałkowice i z powrotem jest taka http://g.co/maps/pzwju ( prawa nitka przez Studzienice wzdłuż rurociągu asfalt (:D odcinek ~2km dziura dziurę pogania :D ) lewa utwardzone drogi w lesie )
Hmm byłem tam na początku tego lata (kwiecień/ maj) i jeśli dobrze pamiętam właśnie na tym skrzyżowaniu stał B-6-8-9 (Zakaz wjazdu rowerów ciągników rolniczych oraz pojazdów zaprzęgowych). Coś się zmieniło od tamtej pory?
XIII Rajd Noworoczny
Termin i miejsce: 1 stycznia 2012r. Plac przy Pomniku Ofiar Września ?39 w Gostyniu.
( http://mapa.targeo.pl/Pomnik_Zolnierzy_Wrzesnia_1939r,miejsce_5429451 )
Cel imprezy: Turystyczne powitanie Nowego Roku.
Zgłoszenie: Zgłoszenia indywidualne lub zespołowe na mecie rajdu w Gostyniu.
Program rajdu:
12:00 ? Zbiórka przy Oddziale PTTK w Tychach, al. Niepodległości 198,
13:00 ? Życzenia noworoczne, ognisko turystyczne (w prowiant uczestnicy zaopatrują się
we własnym zakresie)
Organizatorzy:
Klub Turystyki Kolarskiej ?GRONIE? przy o/PTTK w Tychach, Oddziałowa Komisja
Turystyki Kolarskiej o/PTTK Mikołów.
Dodatkowe informacje:
Kazimierz Okoński ? Tychy ? 505 56 00 11
Andrzej Rygulski ? Mikołów ? 507 28 35 51
Postanowienia końcowe:
- uczestnicy rajdu są zobowiązani do przestrzegania przepisów ruchu drogowego,
- ubezpieczenie we własnym zakresie,
- organizator nie bierze żadnej odpowiedzialności za wypadki powstałe w czasie rajdu
oraz za szkody wynikłe w stosunku do uczestników rajdu i osób trzecich,
- w sprawach nie ujętych w w/w regulaminie decyduje organizator
zdjęcia z lat poprzednich
http://gronie.org/galeria/rajdy_noworoczne
https://picasaweb.google.com/rzmarek63/20110101XIIRajdNoworoczny#
Impreza fajna, niestety ja odpadam bo będę w noworocznych rozjazdach. Jak tam inni śląscy poziomi?
Czy reaktywujemy ACYKLICZNE "spotkania cykliczne"? Bo czas już chyba wyskoczyć na setkę, i nie mam na myśli niczego do picia.
XXII Topienie Marzanny na Gichcie
http://www.gronie.org/wycieczki-rajdy-imprezy/topienie-marzanny-na-gichcie-24-marca-2012sobota/
Jestem za, choć z góry uprzedzam że nie pociągnę całej organizacji - jestem zbyt zalatany. Ale jak wyklaruje się termin tradycyjnie podzwonię z info do poziomych z poza forum.
Za Marzannę dzięki. Mam awersję do tzw imprez masowych. Dzieci mam w domu i w pracy więc mam na myśli raczej wyskok dużych chłopców. W niedzielę będę oblatywał nową "rakietę". Stówki pewnie nie zrobię bo trzeba zabrać zestaw kluczy na ewentualne poprawki montażowe a ruszę dopiero koło południa. Może ktoś też się wybiera?
Ok, widzę że nikt się nie pali. Ja też nie za bardzo przepadam za organizowaniem. Ale jaka to organizacja? Mam pomysł na wyskok za granicę, tzn trasa po zagranicznych jeziorach :Pogoria, Przeczyce i powrót np przez Świerklaniec. Zbiórka też może być za granicą. Proponowałbym wzgórze św. Doroty w Będzinie, widać z daleka więc nie sposób nie trafić. Każdy tam jakoś się doturla. Trasa nie za długa ale górek od ... dużo. Ja w każdym razie zaliczam w następny weekend
W ten weekend szykuje mi się wyjazd nie rowerowy więc raczej odpadam, gdyby coś się zmieniło to dam znać. Z uwag technicznych - proponował bym doprecyzować czas i miejsce spotkania (punkt charakterystyczny) dla chętnych bo będziecie jeździć tam i z powrotem cały dzień usiłując na siebie wpaść :)
No co się (nie)dzieje? Gorole potrafią się skrzyknąć a my nie?
Jeśli ktoś pociągnie organizację* i nie utknę w pracy to mogę w weekend gdzieś pokręcić :)
*Permanentny brak czasu, wciąż.