.. aż mi szczęka opadła. W dniu dzisiejszym, jak wracałem z roboty (a.. taką fajową limuzyną za 2 miliony, z kierowcą :)
Niestety kierowca nie chciał się zatrzymać, więc rower tylko mi mignął (znaczy się g. widziałem)
Czy to jakaś nowa poziomka, czy może ktoś z forum?
Nie, to "super men" :D
a tak poważnie to fajne uczucie jak widać kogoś nowego na "swoim" terenie. Odrazu człowiekowi morale rosną :)
Śmigając po Sopocie spotkałem kolesia na trajku - pogadaliśmy chwilkę po czym wyprowadził nas z deptaku bokami bo głównymi nie dało się poruszać ze względu na masę ludzką :)